Są dzieci, które wchodzą do nowej sali i po trzydziestu sekundach zachowują się tak, jakby mieszkały tam od zawsze. Są też takie, które najpierw mocno ściskają dłoń rodzica, dokładnie oglądają otoczenie i potrzebują chwili, żeby zrobić pierwszy krok.
I wiecie co? Obie wersje są całkowicie w porządku.
Nowe miejsce, nowi ludzie, nowe zasady czy nieznana aktywność mogą być dla przedszkolaka naprawdę dużym doświadczeniem. Dziecko nie potrzebuje wtedy komunikatu: „Nie ma się czego bać”. Potrzebuje czasu, poczucia bezpieczeństwa i okazji, żeby przekonać się na własnej skórze: „Hej, chyba dam radę!”
A jednym z najlepszych miejsc do takich małych odkryć może być… sala taneczna.
Odwaga nie pojawia się na zawołanie.
Dorośli często chcieliby, żeby dziecko po prostu uwierzyło, że sobie poradzi. Mówimy: „Dasz radę!”, „Nie bój się!”, „Przecież to nic strasznego!”. Tylko że odwaga nie działa jak przycisk.
Dziecko nie staje się odważniejsze dlatego, że usłyszy o odwadze. Staje się odważniejsze, kiedy samo doświadcza, że potrafi zrobić coś, co wcześniej wydawało mu się trudne.
I właśnie dlatego tak dobrze działa ruch.
Taniec nie wymaga od dziecka długiego tłumaczenia swoich emocji. Nie trzeba najpierw wiedzieć, dlaczego coś jest stresujące i jak dokładnie sobie z tym poradzić. Można po prostu wejść w muzykę, wykonać jeden krok, potem kolejny i stopniowo odkrywać, że nowe wcale nie musi oznaczać trudne.
Po pierwsze: zamień „boję się” na „spróbuję”.
Dzieci najlepiej uczą się poprzez działanie i zabawę. Dlatego zamiast mówić: „Musisz być odważny”, warto stworzyć sytuację, w której odwaga pojawi się sama. Na zajęciach tanecznych może to być naprawdę mały krok: wejście do sali, dołączenie do zabawy, wykonanie prostego ruchu albo zatańczenie razem z grupą. Nie chodzi o wielkie wyzwania. Wręcz przeciwnie.
Małe kroki robią tutaj największą robotę.
Dziecko zaczyna od tego, co jest dla niego możliwe, a potem stopniowo przesuwa swoją granicę. To, co na początku było „nie wiem, czy dam radę”, po kilku próbach może zmienić się w bardzo konkretne: „Umiem!”.
I właśnie takie doświadczenia zostają z dzieckiem znacznie dłużej niż najlepszy wykład o pewności siebie.
Po drugie: daj dziecku okazję do małych zwycięstw.
Nowy krok. Nowa zabawa. Nowa piosenka. Wspólna choreografia. A może występ przed rodzicami? Każde z tych wydarzeń może być dla dziecka małym wyzwaniem. I właśnie dlatego może być też małym zwycięstwem.
Nie chodzi o to, żeby dziecko zawsze wszystko zrobiło idealnie. Na zajęciach tanecznych nie ma przecież egzaminu z perfekcyjnego podnoszenia lewej nogi. Liczy się próba.
Kiedy dziecko doświadcza, że potrafi nauczyć się czegoś nowego, zaczyna budować bardzo ważne przekonanie: „Mogę próbować, nawet jeśli nie wiem, czy mi wyjdzie”. A to jest ogromna umiejętność nie tylko na sali tanecznej.
Z czasem podobne doświadczenia mogą pojawić się w innych sytuacjach: w przedszkolu, podczas zabawy z rówieśnikami, przy nowych aktywnościach czy wtedy, gdy trzeba zrobić coś po raz pierwszy.
Po trzecie: pokaż, że ruch może być przygodą.
Ruch nie musi być kolejnym punktem na liście obowiązków. Dziecko nie musi wiedzieć, że właśnie ćwiczy koordynację, równowagę, koncentrację czy świadomość własnego ciała. Ono może po prostu tańczyć. I właśnie to jest w tańcu dla dzieci najpiękniejsze.
Raz jesteśmy bohaterami opowieści, innym razem odkrywamy nowy świat, naśladujemy zwierzęta albo ruszamy się do muzyki tak, jak podpowiada nam wyobraźnia. Dzięki temu nowe doświadczenie przestaje być czymś, czego trzeba się obawiać, a zaczyna być częścią zabawy.
W ROAR Dance właśnie na tym nam zależy. Nie uczymy dzieci odwagi przez mówienie o odwadze. Dajemy im sytuacje, w których mogą jej doświadczyć.
Ruch, emocje i poczucie bezpieczeństwa.
Nowe sytuacje często oznaczają dla dziecka dużo emocji. Dlatego ważne jest nie tylko to, co robimy podczas zajęć, ale również jak je prowadzimy.
Dziecko potrzebuje przestrzeni, w której może próbować bez obawy, że ktoś je oceni albo porówna z innymi. Może zrobić krok do przodu, ale może też najpierw popatrzeć i sprawdzić, co właściwie dzieje się na sali. Bo czasami właśnie obserwowanie jest pierwszym etapem działania.
Kiedy pojawia się poczucie bezpieczeństwa, łatwiej przychodzi ciekawość. A kiedy pojawia się ciekawość, dużo łatwiej zrobić ten pierwszy krok. I nagle okazuje się, że coś, co jeszcze niedawno było wielkim „nie wiem”, staje się zwyczajnym: „Spróbuję”.
Nie trzeba być odważnym od pierwszego kroku.
Nie każde dziecko od razu wbiegnie na środek sali. I naprawdę nie musi. Jedno potrzebuje jednej piosenki. Drugie kilku zajęć. Jeszcze inne najpierw dokładnie obserwuje, a dopiero później dołącza do zabawy.
Najważniejsze jest to, żeby miało przestrzeń na własne tempo i doświadczenie, że nie musi być idealne, żeby próbować.
Bo odwaga nie polega na tym, że niczego się nie boimy. Odwaga to raczej moment, w którym mimo odrobiny niepewności robimy ten jeden mały krok.
A potem kolejny. I jeszcze jeden.
Każdy taniec może być małą lekcją odwagi.
Taniec dla dzieci to nie tylko kroki, muzyka i choreografia. To mnóstwo małych doświadczeń, z których z czasem powstaje coś naprawdę dużego.
Dziecko odkrywa, że może wejść do nowego miejsca. Może poznać nowe osoby. Może spróbować czegoś, czego wcześniej nie znało. Może się pomylić i spróbować jeszcze raz. A przede wszystkim może przekonać się: „Potrafię więcej, niż myślałem.”
I właśnie takie doświadczenia chcemy dawać dzieciom w ROAR Dance – przez ruch, muzykę, zabawę i nasze opowieści, w których każdy ma swoją rolę i każdy może zrobić swój własny, odważny krok.
Chcesz, żeby Twoje dziecko odkrywało świat przez ruch?
Zajrzyj do naszej oferty zajęć ROAR Dance i wybierz zajęcia dopasowane do wieku oraz potrzeb Twojego dziecka. Być może pierwszy taniec będzie właśnie tym małym krokiem, od którego zacznie się wielka przygoda.
Pobijmy wspólnie parkiet!